Podwórko wydaje się psim rajem: przestrzeń, zapachy, świeże powietrze. A jednak wielu właścicieli wraca do domu i zastaje rozkopany trawnik, obgryzione nogi ławki i psa, który zdzierając gardło, rzuca się na płot przy każdym przechodniu. Te zachowania mają zwykle wspólne źródło — nudę i niezaspokojone potrzeby psa. Dobra wiadomość jest taka, że da się je skutecznie ograniczyć bez krzyku i kar.
Dlaczego pies kopie, skacze i niszczy
Zanim zaczniesz trening, warto zrozumieć przyczynę. Najczęściej są to:
- nuda — pies zostawiony sam na podwórku szuka zajęcia na własną rękę,
- instynkt — kopanie to naturalne zachowanie, szczególnie u terierów, jamników i psów północnych,
- chęć ochłody lub ukrycia zdobyczy — pies wykopuje dołek, żeby się położyć albo schować kość,
- frustracja i pobudzenie — przechodnie, rowery i inne psy za płotem nakręcają psa, który nie może do nich dobiec,
- potrzeba żucia — szczególnie u szczeniąt w okresie wymiany zębów i młodych, energicznych psów.
Pies, który dostaje za mało ruchu i pracy umysłowej, znajdzie sobie zajęcie sam. Ogród jest wtedy najłatwiejszym celem.
Jak oduczyć psa kopania w ogrodzie
Całkowity zakaz kopania rzadko działa, bo to dla wielu psów silna potrzeba. Lepiej ją ukierunkować. Wyznacz psu jedno miejsce, w którym kopać wolno — np. piaskownicę lub fragment ogrodu z luźną ziemią. Zakop tam zabawkę lub przysmak i nagradzaj psa, gdy kopie właśnie w tym miejscu.
Gdy pies zaczyna kopać w rabacie, przerwij spokojnie, przywołaj go i zaprowadź do „jego” miejsca. Nie karz psa po fakcie — pies nie połączy kary z dziurą wykopaną godzinę wcześniej.
Skakanie na ogrodzenie — praca nad pobudzeniem
Pies biegający wzdłuż płotu i szczekający na wszystko, co się rusza, z każdym dniem coraz mocniej utrwala to zachowanie. Pomaga kilka kroków:
- ogranicz bodźce — zasłoń ogrodzenie matą lub żywopłotem w miejscach, gdzie pies najczęściej reaguje,
- nie zostawiaj psa samego na długo — bez nadzoru nie masz szans przerwać zachowania i nagrodzić spokoju,
- nagradzaj spokój — gdy pies patrzy na przechodnia i nie reaguje, od razu daj mu smakołyk,
- ćwicz przywołanie — komenda „do mnie” powinna działać także przy płocie, zacznij od sytuacji z małą ilością rozproszeń.
Niszczenie mebli ogrodowych — daj psu coś lepszego do gryzienia
Drewniane nogi stołu, poduszki z leżaka czy rattanowy fotel to dla psa zwykłe gryzaki. Zamiast odganiać go od mebli, zaproponuj atrakcyjniejszą alternatywę. Dobrze sprawdza się naturalny gryzak dla psa — np. suszona noga wołowa, krtań czy ucho — który zajmie go na dłużej i zaspokoi potrzebę żucia. Żucie działa na wiele psów wyciszająco, więc gryzak podany po spacerze może skutecznie zastąpić „remont” mebli.
Na czas nauki warto zabezpieczyć meble: zabrać poduszki, a nogi stołów posmarować preparatem o gorzkim smaku, przeznaczonym dla zwierząt.
Ruch i zajęcie — fundament spokojnego psa w ogrodzie
Żadna tresura nie zastąpi zaspokojenia podstawowych potrzeb. Pies, który ma codzienny spacer poza posesją, zabawę z opiekunem i pracę węchową — np. szukanie smakołyków ukrytych w trawie — znacznie rzadziej szuka zajęć na własną rękę. Podwórko powinno być miejscem odpoczynku i wspólnej zabawy, a nie jedynym źródłem wrażeń.
Jeśli mimo konsekwentnej pracy pies wciąż niszczy, kopie lub reaguje nadmiernie na bodźce zza płotu, warto skonsultować się z behawiorystą. Czasem za takim zachowaniem stoi lęk separacyjny, który wymaga indywidualnego planu pracy.
Artykuł sponsorowany



